Krówkowe szyszki

IMG_20141215_211801

IMG_20141215_210424

IMG_20141215_205618

 

Słodkie, słodycze, łakocie, cukierki, cukiereczki, delicje, słodkości, frykasy, desery… Mniam! Oto moja słodka propozycja:)) 

Składniki:

1 opakowanie krówek- u mnie 50g krówek

1 opakowanie ryżu preparowanego- 25g

1 łyżka mleka

Krówki rozgrzewamy, rozdrabniamy i rozpuszczamy w garnku z odrobiną mleka na w miarę gładką masę. Dodajemy ryż preparowany, mieszamy i odstawiamy do wystudzenia- tak, żeby masa nie była zbyt gorąca, żeby się nie poparzyć formując kulki. Rękoma namoczonymi w zimnej wodzie kształtujemy kulki i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Pycha!

Uwaga!

Bardzo szybko znikają!:))

Łapatka w musztardzie pieczona na soli

IMG_20141214_143453

IMG_20141213_202759

SONY DSC

Składniki:

1 kg mięsa (łopatki, krakówki)

5 ząbków czosnku przeciśniętych przez praskę

zioła- u mnie zioła prowansalskie i rozmaryn, może być także majeranek, tymianek

pieprz świeżo mielony czarny lub kolorowy

1 kg soli kamiennej

1 słoiczek musztardy- u mnie musztarda saperska

Mięso myjemy i osuszamy przy pomocy papierowych ręczników. Nacieramy je czosnkiem, pieprzem i ziołami- NIE SOLIMY!

Następnie mięso pokrywamy musztardą- tworzymy równą warstwę z każdej strony.

Tak przygotowaną łopatkę kładziemy w naczyniu żaroodpornym, na dnie którego najpierw rozsypujemy i równo rozkładamy kilogram soli- widoczne na fotce.

Mięso pieczemy pół godziny w temperaturze 200 stopni- termoobieg góra-dół, bez przykrycia, a potem 1.15 h w temperaturze 180 stopni (cały czas bez przykrycia). Mięsa nie obracamy w trakcie pieczenia!

Smacznego!

Na blogu znajduje się także przepis na kurczaka pieczonego na soli- Post z dnia 03.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/danie-glowne/kurczak-na-soli/

Zupa grzybowa

IMG_20141213_204715

IMG_20141213_211513

IMG_20141213_205844

IMG_20141213_135956

IMG_20141213_140209

IMG_20141213_153935

SONY DSC

IMG_20141213_225619

Dziś przedstawiam przepis na świąteczną zupę grzybową… Pyszną, aromatyczną; dla wielu jest ona nieodłącznym elementem świąt.

W mojej rodzinie wigilijną tradycją jest czerwony barszcz z uszkami- wspaniały świąteczny barszcz znajdziecie w Poście z dnia 22.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/zupy/barszcz-czerwony-wigilijny-swiateczny/

Składniki:

50g borowików suszonych- oczywiście to najlepsza i najsmaczniejsza wersja ( u mnie tym razem suszone podgrzybki brunatne- też przepyszne)

2 łyżki masła

1 łyżka oleju

2 cebule

3 ząbki czosnku

włoszczyzna:

3-4 marchewki

2-3 pietruszki

ćwiartka selera

1 por

3 liście laurowe

5-6 ziaren czarnego pieprzu

3 ziarna ziela angielskiego

5-6 ziemniaków obranych i pokrojonych w kostkę

śmietana 18%

posiekana natka zielonej pietruszki

sól

Grzyby suszone namaczamy w zimnej wodzie przez minimum godzinę. W międzyczasie na maśle przesmażamy drobno posiekaną cebulę i czosnek. Dodajemy drobno pokrojone (możemy kroić je również w paski) , wcześniej namoczone grzyby. Chwilę razem przesmażamy (około 10 minut).

Włoszczyznę obieramy, zalewamy 2 litrami wody, dodajemy laurowe liście, ziarna pieprzu, ziela angielskiego i gotujemy na małym ogniu (jeśli nie musimy lub nie chcemy uzyskać postnej wersji grzybowej zupy, warto dodać także mięso do wywaru- u mnie wielka indycza szyja).

Następnie do gotującego wywaru dodajemy pokrojone ziemniaki i przesmażone podgrzybki z cebulą i czosnkiem. Całość gotujemy razem około pół godziny. Zupę doprawiamy do smaku solą, odrobiną cukru w celu wydobycia smaków, i ewentualnie niewielką ilością sosu sojowego (grzybowego). Na koniec zabielamy zupę śmietaną. Zupę grzybową podajemy z posiekaną natką zielonej pietruszki… z łazankami, ptysiowym groszkiem…:))) jak kto woli, jak kto lubi…

W mojej rodzinie od dawien dawna (patent- sięgający korzeniami Ostrowca Świętokrzyskiego- mojego kochanego Dziadziusia) zupę grzybową często podajemy osobno z ugotowanym makaronem (u mnie wstążki jajeczne) posypanym twarogiem- PYCHA, polecam!

 

 

Grzaniec w sobotni wieczór…:)

IMG_20141213_215512

 

„Grzane wino”  doczekało się kolejnej fajnej foty:) Dziś na tle poznańskiej starówki:))  Zatem oto grzane wino pite „prawie” na starówce w sercu Poznania:)) – smakuje BOSKO! Ciiiichooo szaaaa- to fototapeta w moim domu:)))

Grzane wino- Post z dnia 12.12.2014:

http://smakiszczescia.pl/pasty-i-inne-frykasy/grzane-wino/

Grzane wino doskonale komponuje się ze smakiem pierniczków:

Pierniczki na dwa sposoby- 07.12.2014:

http://smakiszczescia.pl/deser/pierniczki-na-dwa-sposoby/

Grzane wino

IMG_20141212_231559

IMG_20141212_211059

IMG_20141212_211956

IMG_20141212_232057

Składniki:

1 butelka czerwonego wina półwytrawnego

6-10 goździków

laska cynamonu lub cynamon mielony (1/2 łyżeczki)

1-2 łyżki miodu do smaku

1 pomarańcza (umyta i sparzona, pokrojona w półplasterki)

1-2 gwiazdki anyżu

Całość podgrzewamy… Pycha! Klimat, nastrój, świąteczny aromat!:)) Ciepłe kapcie i pełen relaks!:))

Tatar inaczej

IMG_20141211_230430

IMG_20141212_224242

IMG_20141212_223707

SONY DSC

Na blogu przedstawiałam już wcześniej recepturę na tradycyjny tatar wołowy- Post z dnia 04.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/przystawka/tatar-wolowy/

W ramach przypomnienia:

Składniki:

mielona polędwica wołowa/ albo najlepiej drobno siekana

oliwa

sól, pieprz

drobno posiekana cebula

według upodobań:

drobno pokrojone ogórki kiszone

drobno pokrojone pieczarki konserwowe

posiekane kapary

żółtko ze sparzonego wcześniej jajka

Polędwicę wołową mielimy lub bardzo drobno siekamy; możemy przed podaniem dokładnie wymieszać mięso z oliwą i uformowaną kulkę z żółtkiem ułożyć na talerzu lub podać zmielone mięso z żółtkiem w towarzystwie dodatków i osobno oliwą do polania całości już na talerzu. W ten sposób tatar wołowy jest zazwyczaj serwowany w restauracjach.

Podstawowym dodatkiem do wołowego tatara jest oczywiście drobno posiekana cebula i ogórek kiszony. Czasem podawane są także drobno krojone pieczarki lub kapary. Warto również doprawić nasze danie solą i pieprzem do smaku.

Tatara podajemy ze świeżym pieczywem lub gorącymi bułeczkami.

Po prostu pycha!:)

Tym razem podałam tatara w formie połączonej porcji składników. Do mięsa dodałam posiekaną cebulę, kapary i liście świeżej mięty. Wołowinę wymieszałam z oliwą z oliwek, żółtkiem i doprawiłam solą, świeżo mielonym pieprzem  kolorowym, sosem sojowym, odrobiną soku z cytryny i octem balsamicznym (gwarantuje wspaniały smak).  Można dodać także odrobinę tabasco lub paprykę ostrą mieloną, a nawet 1/2 łyżeczki imbiru mielonego.

Polecam!

Zupa pomidorowa z pieczonych pomidorów

IMG_20141211_201116

IMG_20141211_204020

2014-12-03 08.58.57

Składniki:

1 kg pomidorów

2 łyżki oleju

2 łyżki sosu sojowego

sól,

możemy dodać także odrobinę suszonej bazylii

2 pory

4 marchewki

2 pietruszki

4 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku

ćwiartka selera

mięso z kurczaka, np. 3 piersi z kurczaka lub 2-3 uda, czy podudzia, ewentualnie kości wieprzowe:  kość schabowa, żeberka

4 liście laurowe, 5-7 ziaren pieprzu

sól do smaku

3 łyżki keczupu łagodnego

2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

2  łyżeczki cukru dla „wydobycia smaku”

150g ryżu (czyli około 1,5 torebki ryżu)

2-2,5 litra zimnej wody

serek mascaropne lub śmietana 12% lub 18%

Pomidory starannie myjemy, kroimy na pół i wkładamy do naczynia żaroodpornego. Polewamy je niewielką ilością oleju, sosem sojowym, doprawiamy delikatnie solą (możemy także posypać suszoną bazylią, która nada naszej zupie włoskiego charakteru) i pieczemy bez przykrycia w 200 stopniach około pół godziny. Gdy pomidory się nam pięknie zapieką (widoczne na fotce) i zapach będzie unosił się w całym domu, wyciągamy naczynie z piekarnika, pozostawiamy do wystudzenia, a potem obieramy pomidory ze skórki. Następnie je bardzo drobno kroimy, a nawet przy pomocy blendera lub (w szybszej wersji widelca) roztrzepujemy je na jak najdrobniejsze części.

Warzywa (pory, marchewki, pietruszki, seler) obieramy, myjemy i w całości wkładamy do garnka (chyba że lubimy marchewkę pokrojoną w cienkie talarki w zupie) razem z ryżem, pomidorami, czosnkiem, liśćmi laurowymi i pieprzem, zalewamy wodą i gotujemy na niewielkim ogniu do miękkości warzyw, mięsa i ryżu.

Z gotującej się zupy wyciągamy miękkie warzywa w całości i mięso, dodajemy keczup, koncentrat pomidorowy i cukier. Zupę zagotowujemy i doprawiamy do smaku solą.

Naszą pomidorówkę możemy całą zabielić śmietaną już w garnku, możemy podawać samą tak intensywnie pomidorową lub z kleksem śmietany dopiero na talerzu.

Ja polecam dziś zupę pomidorową z dodatkiem serka mascarpone- kremowa pycha godna spróbowania!:)

A zwolennikom makaronu proponuję po prostu nie dodawać ryżu do środka:)

Smacznego!

Na blogu także krem z pieczonych papryk- Post z dnia 07.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/zupy/krem-z-pieczonych-papryk/#comments

 

Możemy także przyrządzić wyśmienitą, mieszaną zupę-krem: z pieczonych papryk i pomidorów, pycha!

Kotlety jagnięce z kalafiorowym puree z pomidorowo-miodowym sosem

IMG_20141209_205830

IMG_20141206_155602

IMG_20141209_210830

Składniki:

4 kotlety jagnięce

2 łyżki oliwy z oliwek (u mnie oliwa z rozmarynem)

liście świeżej mięty

4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

sól morska, pieprz świeżo mielony

masło (klarowane) do smażenia (*)- 2 łyżki

3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego

1 łyżka miodu jasnego

Kalafiorowe puree:

ziemniaki (5-6 sztuk)

mrożone różyczki kalafiora (ok.400g) lub świeży kalafior

łyżka masła

łyżka śmietany

pieprz świeżo mielony kolorowy

Najpierw należy przygotować marynatę. W tym celu oliwę z oliwek (rozmarynową) mieszamy z czosnkiem i listkami świeżej mięty. Marynatą starannie nacieramy nasze kotlety jagnięce; kotlety doprawiamy solą, świeżo mielonym pieprzem- u mnie syczuański z płatkami chilli.  Tak przygotowane mięso zawijamy szczelnie w aluminiową folię i wsadzamy do lodówki na 3-4 godziny (oczywiście im dłużej, tym lepiej- mięso całkowicie przejdzie ziołami i czosnkiem)- widoczne na fotce.

Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy, a następnie klarujemy masło (tzn. łyżką zbieramy delikatnie białą piankę białkową, która się pojawi na powierzchni rozpuszczonego masła, a następnie płynny żółty tłuszcz „właściwy” bardzo powoli (żeby nie zleciała przy tym także warstwa białkowa, która zebrała się na samym dnie) zlewamy na następną patelnię, na której będziemy już ostatecznie smażyć jagnięcinę.

(*) Instrukcja samodzielnego klarowania masła w poniższym poście z 29.10.2014:

http://smakiszczescia.pl/danie-glowne/pulpeciki-cielece-z-mieta-w-pomidorowym-sosie/

Na rozgrzanym klarownym maśle układamy kotlety jagnięce wyciągnięte z naszej bardzo aromatycznej marynaty (czosnek i mięte dodajemy do rozgrzanego masła). Jagnięcinę smażymy z obu stron do zarumienienia.

Gdy kotlety będą już rumiane, zdejmujemy mięso z patelni. Do masła z miętą- znajdującego się na tej samej patelni- dodajemy 3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego, przesmażamy i dodajemy łyżkę miodu jasnego. Całość mieszamy i wyśmienity sos pomidorowo-miodowy podajemy razem z jagnięciną. 

Jagnięcinę podałam z kalafiorowym puree.

W celu przyrządzenia puree gotujemy ziemniaki i kalafior oddzielnie (dosolone do smaku). Tłuczemy je tłuczkiem, dodajemy masło, śmietanę i doprawiamy do smaku świeżo mielonym pieprzem kolorowym. Kalafiorowe puree jest pyszne, bardzo delikatne, aksamitne w smaku… Polecam!

Smacznego!

Jagnięcina na blogu:

1. Kotlety jagnięce z sosem z octem balsamicznym z puree z zielonego groszku- Post z dnia 01.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/danie-glowne/kotlety-jagniece-z-sosem-z-octem-balsamicznym-z-puree-z-zielonego-groszku/

 

2. Kotlety jagnięce w winno-miodowym sosie- Post z dnia 01.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/danie-glowne/kotlety-jagniece-w-winno-miodowym-sosie/

 

3. Comber jagnięcy w winnym sosie z granatem- Post z dnia 10.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/danie-glowne/comber-jagniecy-w-winnym-sosie-z-granatem/

 

4. Jagnięcina z miętą i tymiankiem- Post z dnia 10.11.2014:

http://smakiszczescia.pl/danie-glowne/448/

Karkówka pieczona z jabłkami i tymiankiem

IMG_20141208_215923

IMG_20141207_172425

IMG_20141208_220911

Dziś gorąco polecam przygotowanie karkówki w jabłkowej asyście z tymiankiem. Jabłkowe towarzystwo zarówno ożywia smak karkówki, jak i jednocześnie dopełnia smak potrawy … Krótko mówiąc: tak przyrządzone mięso smakuje wybornie!:)) Spróbujcie! Przedstawiam przepis prosto z Pomorza!

Składniki:

80 dag karkówki (w całości)

3-4 jabłka

tymianek

sól, pieprz

żurawina

olej rzepakowy

Karkówkę w całości zamrażamy. Tylko lekko zmrożone mięso będziemy w stanie pokroić na bardzo cienkie plasterki. Czyli najpierw karkówkę zamrażamy, a potem kontrolujemy proces rozmrażania i w odpowiednim momencie kroimy mięso na cienkie plastry. Otrzymane cienkie plasterki solimy, przyprawiamy pieprzem do smaku i posypujemy tymiankiem. Obsmażamy na oleju poszczególne kawałki mięsa aż się lekko zarumienią.

Jabłka delikatnie drylujemy z gniazd nasiennych i nie obieramy ze skórki! Pozostawiona skórka spowoduje, że mimo pieczenia jabłka będą nam się w miarę trzymać w całości. Odpowiednio przygotowane jabłka kroimy na grubsze plastry.

W naczyniu żaroodpornym układamy warstwowo: najpierw plastry karkówki, na to plastry jabłek, które także obsypujemy obficie tymiankiem. I w taki sam sposób układamy kolejną warstwę mięsa i jabłek.

Karkówkę z jabłkami pieczemy pod przykryciem w temperaturze 200 stopni około 50-60 minut.

Karkówka pieczona z jabłkami i tymiankiem doskonale smakuje z żurawiną.

Syto i wytwornie zarazem!:))

Smacznego!

Spróbowałam wyjątkowo także (spieszyłam się) obsmażyć i upiec grubsze plastry karkówki- taka forma przyrządzenia widoczna jest na fotkach- plastry normalnej grubości, a nie cienkie plastry lekko mrożone, jak sugerowałam w powyższym przepisie.  Mięso również upiekło się doskonale! Zatem, jak kto woli, jak komu wygodniej…

Cienkie plastry mięsa na pewno prezentują się bardziej elegancko! Dodatkowo dodałam do mięsa 5-6 przeciśniętych przez praskę ząbków czosnku. 

Pierniczki na dwa sposoby


IMG_20141207_215539

IMG_20141206_150317

IMG_20141206_224013

IMG_20141207_220453

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

IMG_20141207_221757

IMG_20141207_222231

IMG_20141207_225329

Pierniczki korzenne bożonarodzeniowe tradycyjne:

Składniki:

1/2 kg mąki

1/4 szklanki cukru

1/2 opakowania przyprawy korzennej (możemy zrobić samodzielnie mieszankę korzennych przypraw łącząc cynamon, imbir, kolendrę i kardamon)

1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

2 jajka

1/2 kostki margaryny Kasi, którą rozpuszczamy na patelni i pozostawiamy do wystudzenia

3/4 szklanki miodu jasnego

Wszystkie składniki łączymy, starannie mieszamy i wyrabiamy nasze ciasto. Jeśli zbyt lepi i klei się nam do rąk należy dosypywać mąki. Ciasto wałkujemy partiami uzyskując cienkie placki, często podsypując mąką na stolnicy, żeby ciasto się nie kleiło  i wycinamy pierniczki foremkami o świątecznych, zimowych kształtach. Pierniki pieczemy około 5-6 minut w piekarniki rozgrzanym do 200 stopni, lub około 7-8 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Po wystudzeniu możemy przyozdobić je wedle upodobań…

Aromat niesamowity, korzenny, iście świąteczny! Bajecznie pachnie w całym domku …

Do pierników polecam pomarańczowy lukier, dzięki któremu idealnie przytwierdzimy do pierników zdobienia. Lukier pomarańczowy wykorzystałam także do babeczek marchewkowo-cynamonowych- Post z dnia 06.12.2014:

http://smakiszczescia.pl/deser/babeczki-marchewkowo-cynamonowe/

Lukier pomarańczowy:

1 i 1/4 szklanki cukru pudru

sok z połowy pomarańczy

skórka z jednej pomarańczy drobno posiekana

Składniki łączymy.

Pierniczki z gotowanymi ziemniakami:

Składniki:

300g mąki pszennej

150g cukru

1 jajko

1/2 łyżki miodu

60g margaryny Kasi, którą rozpuszczamy na patelni i pozostawiamy do wystudzenia

1 łyżka kakao

2 ziemniaki średniej wielkości

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżka przyprawy do pierników

Ziemniaki gotujemy w nieosolonej wodzie (najlepiej w mundurkach). Ugotowane ziemniaki tłuczemy tłuczkiem i łączymy z wyżej wymienionymi, pozostałymi składnikami.

Pierniki pieczemy w temperaturze 180 stopni około 8-10 minut.

Pierniczki z gotowanych ziemniaków mają po wystudzeniu dość blady kolor, w porównaniu do tradycyjnych są „wyblakłe”. Dlatego warto je pokryć czekoladą lub pomarańczowym lukrem i posypką. Jako dekorację polecam zatem czekoladę rozpuszczoną w kąpieli wodnej i kolorową posypkę- ostatnie zdjęcie- u mnie czekolada mleczna z bakaliami.

Ponadto pierniczki ziemniaczane są o wiele bardziej miękkie niż tradycyjne, co według mnie jest ich wadą… Preferuję dlatego zdecydowanie pierniki tradycyjne. Ale co kto woli… O gustach się nie dyskutuje…:))

Gwarantują na pewno świąteczny smak i aromat!